OLYMPUS OM SYSTEM po polsku
-
Wstęp Korpusy Obiektywy Oświetlenie Napęd Makro Technika Wizjer
-
 
OM FAQ
Linki
 
Cennik OM System
 
 

Valid XHTML 1.0 Transitional
Valid CSS!
|


    OLYMPUS OM System po polsku

OM-1n + F.Zuiko 50mm/f1.8 System OM Olympusa był jak na tą firmę niezwykły - firma produkująca "od zawsze" aparaty dla masowego odbiorcy amatorskiego nagle stanęła przed wyzwaniem wyprodukowania i wypromowania w pełni profesjonalnej linii lustrzanek małoobrazkowych o rewolucyjnych jak na swoje czasy właściwościach. System OM zaprojektowany przez zespół inżynierów pod kierunkiem Joshica Maintaniego zaprojektował od podstaw system, który odniósł ogromny sukces rynkowy - OM-1 (razem ze odrobinę zmodyfikowanym OM-1n) został sprzedany w ponad milionie egzemplarzy, podczas całej produkcji trwającej aż 15 lat. Po sukcesie OM-1 nikt już nie zastanawiał się nad kontynuacją linii - OM-2 z elektronicznie sterowaną migawką okazał się jeszcze większym sukcesem. Ze swoim genialnym pomiarem światła odbitego od powierzchni filmu w trakcie ekspozycji był idealnym narzędziem wielu profesjonalistów.

Przy małych rozmiarach korpusów systemu, dużej ilości świetnych jakościowo obiektywów pokrywających praktycznie wszystkie używane ogniskowe i ogromnej ilości akcesoriów system ten był praktycznie bezkonkurencyjny w świecie aparatów małoobrazkowych, goszcząc w torbach wielu profesjonalnych fotografów.

Pod koniec lat 70-tych linia OM-ów rozszerzyła się o pierwszy amatorski korpus - OM-10. Obniżenie ceny konieczne, aby dotrzeć na amatorski rynek nie wpłynęło niestety zbyt dobrze na wizerunek marki - OM-10 był dosyć awaryjnym korpusem. Setki tysięcy OM-10 wracało do serwisów w ramach gwarancji, przynosząc spore straty dystrybutorom. Powoli też stare modele, zmodyfikowane w międzyczasie, zaczęły być wypierane przez coraz lepsze aparaty konkurencji. Ale Joshica Maintani przygotowywał w tym czasie następną rewolucję - rok 1983 i 1984 były kolejnym przełomem w historii OM-ów, niestety tylko przełomem technologicznym, ale już nie marketingowym.

Wypuszczenie na rynek modeli OM-3 i OM-4 spowodowało burzę w świecie fotograficznym - wielopunktowy pomiar światła zaprezentowany w tych modelach do dzisiejszego dnia stanowi rozwiązanie przez wielu uważane za ideał, zdecydowanie przewyższające wszelkie rozwiązania oparte na matrycach i komputerowo obliczanych parametrach ekspozycji.

Niestety - rynek fotograficzny w międzyczasie sporo się zmienił, za kilka lat pojawią się pierwsze aparaty z automatycznym ustawianiem ostrości, korpusy konkurencji już nie różnią się tak znacznie rozmiarami ani funkcjami jak było to w czasie prezentowania OM-1, modele amatorskie (OM-20, OM-30 i niedoceniany do dnia dzisiejszego OM-40) niestety nie trafiły już w gusty rynku amatorskiego, który powoli zaczął doceniać zalety aparatów kompaktowych. OM-4 był świetny, ale miał niestety poważną wadę konstrukcyjną - sporo elektroniki zawartej w tym modelu powodowało niestety bardzo szybkie zużycie baterii. Dodając do tego nadszarpniętą reputację na rynku amatorskim, jak i dosyć wysoką cenę niestety Olympus przestał być dyktującym warunki graczem na rynku. Olympus próbował ratować system wypuszczając znacznie poprawiony model OM-4 Ti z usuniętymi wszystkimi wadami OM-4, z dodaną obsługą lampy błyskowej w trybie High-Speed, pozwalającą na synchronizację z lampą z wszystkimi czasami migawki, jak i super wytrzymałym korpusem z tytanu, jednak nie przyniosło to spodziewanych efektów marketingowych.

Olympusy OM zaczęły powoli znikać z witryn sklepowych, stając się systemem dla koneserów, i to majętnych, jako że wraz ze zmniejszeniem popytu cena pozostałych w produkcji OM-3Ti i OM-4Ti zaczęła rosnąć. Prawdopodobnie przez szacunek dla zasłużonego dla firmy Joshica Maintaniego cały czas utrzymywano OM'y przy życiu, wypuszczając od czasu do czasu nowe akcesoria i nowe obiektywy, jednak i to zakończyło się mniej więcej w czasie odejścia na zasłużoną emeryturę świetnego inżyniera.

W latach 90-tych na rynku pojawił się dziwny korpus - OM-2000, który ożywił miłośników OM-ów na całym świecie, dając nadzieję na odrodzenie systemu, jednak korpus ten, wraz z dwoma obiektywami zoom, produkowany dodatkowo przez Cosinę dla Olympusa, okazał się najdziwniejszym posunięciem w historii systemu. Korpus, mający szanse na zajęcie części amatorskiego rynku, posiadając atut w postaci rzadkiego w tej klasie cenowej punktowego pomiaru światła nie był reklamowany, wiele krajów (w tym większość europejskich) nigdy się o jego istnieniu nie dowiedziała, a z oferty zniknął po cichu, nie wiadomo nawet dokładnie kiedy.

Siedemnastego stycznia 2002 roku prezes Olympus Optical Co., Ltd., Tsuyoshi Kikukawa ogłosił koniec sprzedaży elementów systemu OM. Do końca marca 2002 roku będą produkowane nieliczne akcesoria, jednak fakt pozostał faktem ? ten komunikat oznacza zakończenie długiej i owocnej historii aparatów systemu OM.

Dla wielu miłośników tego systemu zostało już tylko poszukiwanie na zmniejszającym się ciągle rynku wtórnym poszczególnych elementów systemu.

-
© 1998 - 2016 Jakub Dombrowski  O stronie